• Wpisów: 431
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 225 dni temu, 14:14
  • Licznik odwiedzin: 375 525 / 2077 dni
 
urodowapasjonatka
 

Moim letnim ulubieńcem był zdecydowanie w tym roku puder brązujący z Inglota :) Przyznam,że kupiony całkiem przypadkiem,weszłam do Inglota i tak jakoś się stało,że wyszłam już z "nim" :D :D (pudrem,rzecz jasna haha :D )


+puder jest dostępny w 4 kolorach (ja posiadam nr 74)

+dostępny w Inglocie

+cena to 33 zł za 9 g

+/- kupujemy "wkład",więc musimy dokupić sobie osobno "kasetkę",która

kosztuje 16-18 zł,zależy od modelu (potem można dokupować już same

"wkłady" bo kasetkę mamy,do tej kasetki pasują również "wkłady" z

pudrami

+można pięknie wymodelować nim twarz

-moim zdaniem nadaje się tylko do konturowania kości policzkowych,

posiada delikatne drobinki,których podczas zakupu nie zauważyłam i niestety wymodelowane nim okolice np.czoła wyglądają nie fajnie :P

Ale reszta twarzy zdecydowanie ok.,kości policzkowe pięknie się

prezentują,cera jest taka jakby "rozświetlona" (mój sposób jest taki,

że konturuję nim wszystko oprócz czoła a do czoła używam innego bronzera :D

20150914_171403.jpg


*Podsumowując*

Gdyby nie te drobinki byłby idealny :D Ale za efekt pięknego rozświetlenia i tak go lubię :D A może ten kolor ma tylko drobinki? :P Nie wiem jak jest z innymi :D Dajcie znać,jeśli miałyście :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego